7. Kanion Fjaðrárgljúfur. Jeden z najpiękniejszych kanionów na Islandii, który jednocześnie jest zadziwiająco łatwo dostępny. Ma około 2 km długości, a jego skalne ściany dochodzą do 100 m wysokości. Dnem przepływa dość szeroka rzeka Fjaðrá tworząca malownicze meandry, a w górnej części doliny wodospady.
Zimą na Islandii są lodowce. Wielkie mi co, latem na Islandii też są lodowce. Zdanie poprawnie brzmi: zimą na Islandii lodowce są jeszcze piękniejsze. Vide: przypadek Sólheimajökull , 20 km przed Vikiem. Latem: przysypany pyłem czarny brzydal; nie polecałabym na pierwszy raz z lodowcem, bo można się rozczarować.
Na Islandii mieszka niemal 25 tys. Polaków, jesteśmy największą mniejszością na wyspie. Niczym Wikingowie odkrywamy daleki ląd. Właściciel wypożyczalni samochodów, podcasterka, botanik, radny, twórca słowników, siostra zakonna i wielu innych. Szukają lepszego życia, lepszych zarobków, kontaktu z naturą lub po prostu — mają dość pędu. — To, kim jesteś z zawodu, nie ma
Przeznaczone osobom mieszkającym w Islandii nie dłużej niż trzy lata. Zobacz wyjaśnienia i wskazówki dotyczące wypełnienia zeznania na odwrocie. Zwraca się uwagę na to, że małżeństwo lub osoby mające na wychowaniu dzieci powinny złożyć RSK 1.01. To samo dotyczy tych, którzy posiadają nieruchomości, listy wartościowe, akcje
Są silne i zdrowe, bo skubią świeżą trawę z dodatkiem naturalnych, islandzkich ziół. Na zimę wracają z gór do specjalnych zagród (co swoją drogą jest dla Islandczyków wielkim świętem i radosną okazją do spotkań). Jagnięcina jest też po prostu bardzo popularna – w końcu na Islandii przebywa więcej owiec, niż ludzi! 2
Klikając „Zgadzam się” wyrażasz zgodę na naszą Politykę Prywatności, Przeglądasz: Życie na Islandii zatrzymało się podczas meczu z Portugali
Trzy przeplatające się historie z przedkryzysowej Islandii. W altmanowskim duchu, ale bez jego finezji.
Ekscytująca 3-godzinna wycieczka Super Jeepem po lodowcu Vatnajokull. Mając tylko 6 dni na Islandii, będziesz mieć mnóstwo opcji do wyboru. Poza tym wystarczy Ci czasu na zwiedzenie miejsc, które nie są tak popularne i zatłoczone przez innych podróżników, ponieważ wielu turystów przebywa na Islandii tylko przez 3 lub 4 dni.
Klikając „Zgadzam się” wyrażasz zgodę na naszą Politykę Prywatności, Testy nowej Mazdy CX-5 na Islandii. Powiadomienia Pokaż więcej . Aa. Aa.
Jak wygląda życie na Islandii? gość Piotr Okręglicki - Psychodietetyk Bartosz Janiszewski - podcast - Janiszewski Bartosz, w empik.com: . Przeczytaj recenzję Jak wygląda życie na Islandii? gość Piotr Okręglicki - Psychodietetyk Bartosz Janiszewski - podcast.
087Y. Życie na Islandii okazało się czymś co przyniosło mi wiele szczęścia. Trochę się u mnie zmieniło i jak zawsze nic nie jest jak miało być! No może poza moją emigracją… Plany jak zawsze zmieniają się niespodziewanie. Lubię podsumowania. Przynajmniej możesz po roku zobaczyć jak zmienia się Twoje postrzeganie świata i realizacja zamierzonych planów. Od lutego 2017 prowadzę życie na Islandii. Mimo, że planowałam w tym roku już wyruszyć w swoją podróż dookoła świata, zdecydowałam się tutaj trochę dłużej zostać. Co wydaje mi się dobrą decyzją. Ile dokładnie? Jeszcze nie wiem… Punkt widzenia zmienia mi się średnio kilka tygodni… Postanowiłam tego nie planować, poczekać aż to poczucie samo przyjdzie. Z drugiej strony czasem wydaje mi się że się tu zasiedziałam i chcę już pojechać w swoją podróż, a czasem, że jednak warto tu zostać… Dobre życie i praca, łatwość oszczędzania. Ale jedno jest pewne jadę w swoją podróż- nie wiem kiedy, ale jadę! Pokochałam Islandię całym sercem- za piękne widoki i spokój. Pokochałam spanie w namiocie i wyprawy z tytułu: jadę gdzie mnie dzisiaj poniesie. Poznałam też fantastycznych ludzi! Życie na Islandii, czasem trochę monotonne, ale pełne wewnętrznego spokoju. Trochę się zmieniłam, ba nawet bardzo. Z dużego miasta i z mieszkania w centrum, przeniosłam się na islandzką farmę. Prowadzę życie na Islandii. Do najbliższego całkiem dużego jak na Islandię miasta (1500 mieszkańców) mam 40 km. A tam jeden sklep spożywczy, jeden z ubraniami, jeden z elektroniką no i kilka knajpek. Przyzwyczajona do sąsiedztwa sklepu całodobowego przez ostatnie lata, odzwyczaiłam się nareszcie od zachcianek. Dzięki przewrotnej islandzkiej pogodzie porzuciłam prostowanie włosów, malowanie paznokci, buty na obcasie, a moja szafa stała się bardziej praktyczna. Co raz bardziej odsuwam od siebie myśli zostania w przyszłości panią prawnik. Co robiłam w 2017? Bardzo dużo podróżowałam autostopem po Islandii. Poznałam już wiele zakątków Islandii, ale ciągle wiele miejsc zostało mi do zobaczenia. Pływałam kajakiem po lagunie lodowcowej, jeździłam konno na islandzkich koniach, spacerowałam po lodowcach, jeździłam skuterem śnieżnym, brałam udział w tradycyjnym spędzie owiec, obserwowałam wieloryby, próbowałam różnych dziwactw islandzkiej kuchni jak zgniły rekin i sfermentowana płaszczka czy lukrecjowe nalewki, obserwowałam wiele pięknych zorzy polarnych. Wiele letnich dni spędziłam na hamaku czytając książki. Zobaczyłam islandzki interior i odbyłam 55 km Laugavegur hike. Ukończyłam także kurs islandzkiego islenska fyrir alla. W trakcie urlopów odwiedziłam 3 państwa: Maltę, Kenię i Tanzanię (Zanzibar). Dalej planuję kolejne wojaże. W kwietniu przyjeżdżam do Polski i planuje kolejną podróż. Wstępnie padło na Filipiny. Mam już nawet bilety, mogę jednak je zwrócić ze względu na duże zmiany w rozkładzie lotów, więc ciągle się zastanawiam nad kierunkiem i śledzę promocyjne ceny na loty 🙂 Postanowienia na 2018: -planować swoją samotną podróż dookoła świata, poszerzać wiedzę o krajach które chcę odwiedzić! -nauka hiszpańskiego i rosyjskiego -nauka fotografii -odżywiać się zdrowo i ćwiczyć -znaleźć pomysł na swoją przyszłość, biznes bądź kształcić się w branży IT -zobaczyć jeszcze więcej zakątków Islandii! -nauczyć się robić na drutach! Chciałabym Wam także życzyć szczęśliwego Nowego Roku. Wiele motywacji w dążeniu do swoich celów, spełnienia wszystkich marzeń tych podróżniczych i nie tylko! A jaki był Wasz 2017 i co planujecie na przyszły rok? Pozdrawiam Was z pięknej Islandii Podobne
Islandia staje się coraz popularniejszym kierunkiem emigracji zarobkowej – widzimy Wasze zainteresowanie w otrzymanych wiadomościach! Swoją historią o życiu na tej mroźnej wyspie podzielił się już z nami Daniel, który pracuje tam od 4 lat przy wywozie śmieci. Tym razem chcieliśmy poznać Islandię oczami kobiety – krótkiego wywiadu udzieliła nam Ania, która od niedawna zamieszkuje Islandię i również wyjechała tam w celach zarobkowych. Dlaczego jednak zdecydowała się zostać na dłużej? Przeczytajcie! Dziękujemy Ci bardzo, że zgodziłaś się opowiedzieć nam swoją historię. Powiedz, jak znalazłaś się na Islandii? Ania: Na Islandię przyjechałam w połowie kwietnia 2017 roku, zaczęłam tu pracę 1 maja. Jestem zatrudniona bezpośrednio w Islandzkiej firmie – na lotnisku w Keflaviku, zakwaterowanie mam zapewnione przez firmę. Jesteś zadowolona z tego wyboru? Czy mieszkasz tam z rodziną, czy może została w Polsce? Bardzo się cieszę, że udało mi się dostać tutaj pracę i że mogę tu mieszkać. Przyjechałam sama, ale niedługo potem dołączyli do mnie mąż z córeczką. Od tego czasu często się przeprowadzaliśmy, ale w końcu udało nam się wynająć dobre mieszkanie przez agencję. Jak zabrać się za poszukiwanie pracy w tym kraju? Łatwo jest znaleźć zatrudnienie kobiecie? Jest bardzo dużo ogłoszeń na portalach internetowych, często też ludzie przekazują sobie informację o wolnych stanowiskach tzw. pocztą pantoflową. Dobrym sposobem na znalezienie zatrudnienia jest też samodzielne wysyłanie CV po wybranych firmach. Moim zdaniem o pracę na Islandii nie jest trudno, ważna jest jedynie dobra znajomość języka angielskiego. Jeśli chodzi o pracę na wyższych stanowiskach, np. menadżerskich to niestety nie wiem jakie są wymagania. W jakich zawodach mogą pracować kobiety na Islandii?Pracę na Islandii, tak jak w innych krajach Europy, można znaleźć w każdej branży. Kobiety znajdą zatrudnienie głównie w turystyce, gastronomii, przy sprzątaniu lub na produkcji. Czy życie na Islandii jest drogie? Jaką kwotę trzeba przygotować, jeśli decydujesz się na przeprowadzkę w tak odległe miejsce? Do pierwszej wypłaty bardzo liczyłam się z wydatkami, wszystko wydawało mi się bardzo drogie. Chleb od 300 koron (około 10 zł) wzwyż… Jednak po otrzymaniu mojego pierwszego wynagrodzenia przeliczyłam, że mogę kupić za nie o wiele więcej produktów niż w Polsce i uznałam, że życie tu jest nawet tańsze niż w ojczyźnie! Ciężko powiedzieć jaką kwotę trzeba przeznaczyć na start. Dużo zależy od tego czy ma się zapewnione zakwaterowanie. Ceny wynajmu mieszkań są bardzo różne, od 120 tysięcy Koron do 250 tys. Często też trzeba doliczyć kaucję. Kurs Koronyz dnia 07/11/2017100 K = 3,42 zł Jeśli chodzi o jedzenie, to wraz z mężem nie jemy za często w domu, gdyż w pracy mamy zapewnione obiady. Od znajomych wiem, że za takie skromne wyżywienie trzeba liczyć około 40 tysięcy Koron miesięcznie. Bardzo drogie są wszelkiego rodzaju używki, takie jak papierosy czy alkohol. Pracowałaś wcześniej za granicą, czy to Twoja pierwsza taka przygoda? Wcześniej pracowałam w Londynie ale dość krótko, mieszkałam u znajomych. Czym się zajmujesz na co dzień? A czym zajmowałaś się w Polsce? Obecnie pracuję w dziale cleaningu na lotnisku w Keflaviku, w Polsce byłam recepcjonistką w hotelu. Miałaś przyjemność pracować z Polakami? Czy jest społeczność Polonijna na miejscu? W mojej pracy jest bardzo dużo Polaków, zdecydowanie więcej niż Islandczyków czy innych narodowości. Ogólnie w mieście Keflavik zauważyłam bardzo dużo Polaków, praktycznie wszędzie można usłyszeć nasz język – w sklepie, w autobusie czy na stacji paliw. Polacy stanowią około 4% wszystkich mieszkańców wyspy, co sprawia, że jesteśmy najliczniejszą grupą imigrantów na Islandii. Nasi rodacy skupiają się wokół stolicy czyli Reykjaviku, ale także w okolicach Suðurnes czy na Zachodnich Fiordach. Polskich pracowników można spotkać właściwie w każdej branży, Islandczycy bardzo cenią sobie naszą pracowitość, nie występują tu żadne różnice w zarobkach. Czy Islandia to dobre miejsce do zakładania rodziny, wychowywania dzieci? Na Islandię przyjechałam już z rodziną, moja córka chodzi do islandzkiej szkoły. Nie zna języka, ale nie jest to żadną przeszkodą. Dużym plusem wychowywania tu dzieci, jest to, że edukacja jest praktycznie darmowa, wszelkie książki i przybory zapewnia szkoła. Należy mieć jedynie swój plecak i strój na zajęcia sportowe. Islandzcy rodzice wychowują swoje potomstwo raczej bezstresowo. Jakimi ludźmi są Islandczycy? Widać różnice w sposobie pracy? W pracy duża część Islandczyków jest dość powolna, powiedziałabym że wręcz leniwa, szczególnie młodzi. Ale niektórzy są według mnie bardzo dobrymi pracownikami i lubię z nimi współpracować, nawet bardziej niż z Polakami. Ogólnie Islandczycy to osoby bardzo spokojne i koleżeńskie – można na nich liczyć w każdej sytuacji. Czy na Islandii dobrze się żyje? Zamierzasz tu zostać, założyć rodzinę? Islandia to bardzo dobre miejsce do życia, jeśli komuś nie przeszkadza ciągły deszcz, wiatr i długie zimowe “noce”. Uważam, że życie tu jest tańsze niż w Polsce, pracuje się też o wiele przyjemniej, ludzie są życzliwsi i mniej zawistni. Planuję tu zostać jeszcze przynajmniej kilka lat. I na koniec: Rada dla osób, które wybierają się do Islandii? O czym muszą pamiętać, na co się przygotować? Przede wszystkim warto przed przyjazdem mieć zorganizowane zakwaterowanie, gdyż na Islandii bardzo ciężko znaleźć pokój czy mieszkanie. Polecam też zrobić sobie w Polsce wszelkie badania i wyleczyć co się da (zwłaszcza zęby) oraz najlepiej wykupić ubezpieczenie na wypadek choroby. Opieka zdrowotna na Islandii jest bardzo droga i często nieskuteczna. Jeśli ktoś ma auto to dobrym rozwiązaniem jest przypłynąć na wyspę promem i zabrać przy okazji niezbędne rzeczy. Samochód tu jest bardzo potrzebny. Przy szukaniu pracy mogą się przydać referencje, świadectwa pracy, zaświadczenie o niekaralności czy różne certyfikaty. Warto to przygotować jeszcze przed wyjazdem. Według naszych rozmówców – Ani i Daniela, życie na Islandii jest bardzo przyjemne i niedrogie. Ludzie są mili i pomocni, zarobki wyższe niż w Polsce, a ze znajomością języka angielskiego można znaleźć pracę właściwie w każdej branży! Co jednak może okazać się problematyczne? Przede wszystkim znalezienie mieszkania. Jak już wspominali nasi rozmówcy wynajem lokum jest drogie, więc warto mieć je zorganizowane jeszcze przed przyjazdem na Wyspę. Koszty utrzymania, w tym ceny podstawowych produktów spożywczych również są wyższe niż w Polsce, ale porównując zarobki z obu tych krajów – okazuje się, że za tamtejszą wypłatę można kupić zdecydowanie więcej. Podsumowując, życie na Islandii z pozoru wydaje się bardzo drogie, jednak po pierwszej wypłacie wątpliwości znikają, a dobry humor potęgują piękne widoki i wspaniali ludzie wokół! Raz jeszcze bardzo dziękujemy Ani za podzielenie się swoją historią. Jeśli Ty również masz ciekawą opowieść związaną z emigracją napisz do nas na Facebooku lub na adres e-mail: [email protected]
Islandia to przede wszystkim raj dla miłośników natury i podróży. To właśnie przepiękne krajobrazy przyciągają na wyspę ludzi ze wszystkich stron świata. Okazuje się jednak, że ten zimny kraj to nie tylko raj podróżniczy, ale także wspaniałe miejsce na emigrację zarobkową. Jak się pracuje i żyje na Islandii? Zapytaliśmy o to Pana Daniela Śpiewaka, który jest tam już ponad 4 lata! Poznajcie jego historię i sprawdźcie jak wygląda życie na Islandii. Co zmotywowało Cię do wyjazdu? Daniel Śpiewak: Myślę, że ogólny zarys jest podobny do większości historii polskich emigracji. Ukończona szkoła średnia, bardzo dobrze napisany egzamin maturalny, rozpoczęte studia… a wszystko to działo w moim wspaniałym mieście rodzinnym czyli Sosnowcu. Miasto określane przez niektórych jako stan umysłu, miasto w którym miałem szereg marzeń do spełnienia, ale niestety legalne formy zarobku w naszym kraju nie pozwalały mi optymistycznie patrzeć w przyszłość. W wieku 22 lat postanowiłem postawić wszystko na jedną kartę – porzuciłem studia i wraz z przyjacielem zainwestowaliśmy w otworzenie sklepu spożywczo-monopolowego na osiedlu Browar w dzielnicy Klimontów, skąd pochodzimy. Mieliśmy nadzieję na rozwinięcie działalności. Niestety system podatkowy w Polsce i ZUS wraz z konkurencją zachodnich kapitałów, często zabijają takie mikro przedsiębiorstwa zanim dostaną szansę rozwoju. Tak było też w naszym przypadku – po ponad dwóch latach prób poszerzenia naszej działalności zostały długi rzędu kilkudziesięciu tysięcy i gorycz porażki. Nasza polska mentalność jednak nie pozwoliła mi się poddać. W życiu nie można odpuszczać, trzeba iść po swoje. Gdy masz nóż na gardle i w miejscu którym jesteś nie masz możliwości obrony, kierujesz się tam, gdzie masz szansę odwrócić swój los. Zdjęcie z prywatnych zbiorów Daniela Dlaczego akurat Islandia? Jest tak wiele krajów typowo zarobkowych bliżej Polski! Jak większość z nas, mam znajomych, którzy od lat wiodą los na emigracji w Wielkiej Brytanii, Holandii czy w Niemczech. Zebrałem więc informację na temat kosztów życia i możliwościach zarobku w tych krajach. Okazało się, że decydując się na wyjazd do jednego z tych krajów, będę potrzebował więcej czasu na wyjście na prostą niż mam. Moja, na tamten moment narzeczona, podpowiedziała mi kilka faktów o Islandii, w której miała rodzinę. Nie były to wyczerpujące informacje, z racji tego, że ten kierunek nie był wtedy popularny. Postanowiłem mimo wszystko zaryzykować mając, raz jeszcze, nadzieję, że wszystko się ułoży. Jak trafiłeś na tą wyspę, ile pieniędzy trzeba przygotować na podróż? Na tamten moment loty na Islandię były tylko z Warszawy i tylko w okresie wakacyjnym, a bilety były dużo droższe niż obecnie. Ale byłem gotowy na pierwszy lot w 2014 roku. Teraz, na Islandię latają samoloty z 4 lotnisk w Polsce, przez cały rok. Ceny biletów wahają się od 300 do 1000 zł. Wszystko zależy od tego, kiedy kupujemy bilet. Jakie były pierwsze formalności, których musiałeś dopełnić po przyjeździe? Czy ktoś Ci pomógł? Pierwsze formalności to wyrobienie polskiego odpowiednika numeru NIP czyli numer Kennitala, po czym otwarcie konta bankowego. Bez tych dwóch rzeczy nie mamy szans na podjęcie pracy. Miałem ten plus, iż rodzina mojej Klaudii zawiozła mnie do odpowiedniego urzędu, gdzie mogłem złożyć aplikacje, oraz do banku w którym po uzyskaniu Kennitala mogłem otworzyć konto. Formalności po przybyciu na Islandię: Wyrobienie tymczasowego numeru socjalnego Kennitala Założenie konta bankowego (wypłatę dostaje się jedynie na konto!) Rejestracja w Narodowym Rejestrze Islandii i wyrobienie stałego numeru Kennitala Więcej informacji znajdziecie w naszym artykule – Islandia w pigułce Jak udało Ci się znaleźć pracę? Polecasz szukać jeszcze w Polsce czy już na miejscu? Kiedy ja wyjeżdżałem nie było żadnych agencji pracy pomagających w znalezieniu zatrudnienia na Islandii. Udało mi się znaleźć pracę bezpośrednio w firmie Islandzkiej, która poza działalnością budowlaną, zajmowała się sezonowo podłączaniem instalacji światłowodowych – czyli praca typowo fizyczna. Obecnie można już korzystać z usług agencji pracy, ale zdecydowałbym się na takie rozwiązanie tylko pod warunkiem zapewnionego zakwaterowania, o które tutaj jest bardzo ciężko. Szczególnie, gdy nie ma Cię na miejscu – znalezienie pokoju poprzez rozmowę internetową graniczy z cudem. Jak dużo czasu potrzebowałeś, żeby się zaaklimatyzować? I co najbardziej zdziwiło Cię na miejscu? Dość szybko wpadłem w rutynę. Każdy dzień pobudka, start pracy o 8, koniec o 18-stej lecz zdarzały się dni, w których pracowało się nawet do 23. Nie było więc zbyt dużo czasu na zwiedzanie i poznawanie obyczajów. Lato w tamtym roku było najgorsze od lat – codzienne ulewy i bycie przemoczonym do suchej nitki po pierwszej godzinie pracy wspominam najciężej. Dodatkowo brak znajomych oraz narzeczonej jakoś specjalnie nie poprawiał nastroju, lecz wiedziałem że gdy odpuszczę, to wracam do naszej pięknej ojczyzny, gdzie niestety nie miałem perspektyw. Ta mobilizacja była tak silna, że nie pozwoliła mi odpuścić. Pamiętajcie gdziekolwiek byście byli i cokolwiek by się nie działo, nigdy się nie poddawajcie i nie zapominajcie skąd pochodzicie. Jak wygląda Twój typowy dzień? Czym się zajmujesz? Jak wygląda Twoje życie na Islandii? Obecnie leci 4 rok gdy jesteśmy tutaj – tym razem już jako rodzina. Całe moje życie, dzięki tamtej determinacji odwróciło się o 180 stopni. Po pół roku zmieniłem pracę, gdyż w okresie zimowym bez fachu w ręku mogłem liczyć jedynie na całodniowe sprzątanie budowy co było dla mnie kolejnym ciosem. Na szczęście poznałem Damiana, który miał znajomego w firmie zajmującej się zbieraniem odpadów. Chłopaki pomogli mi załatwiając rozmowę kwalifikacyjną w firmie Íslenska Gámafélagið i tak zostałem ładowaczem śmieciarki. Po półtorej roku dostałem możliwość bycia kierowcą śmieciarki w sekcji zbierania odpadów od różnych firm hoteli, czy placówek gastronomicznych i oświatowych. W sezonie letnim startujemy o 4 rano, zimą minimum o 3:30 z uwagi na warunki atmosferyczne, które wydłużają czas pracy czasem nawet o kilka godzin bądź całkowicie uniemożliwiają jej wykonywanie. Po pracy życie na Islandii – to rodzinne jako szczęśliwy mąż oraz ojciec dwójki dzieci. Daniel w pracy jako kierowca śmieciarki – zdjęcie z prywatnych zbiorów Daniela. A co ciekawego można robić na Islandii po pracy? Wiele rzeczy, w zależności od zainteresowań. Islandia ze względu na swoje piękno jest podróżniczym rajem ale miłośnicy imprez również mogą się nieźle zabawić. Jedynie dla zakupoholików może to być swojego rodzaju odwyk. Czy Islandia to według Ciebie dobre miejsce do życia? Zamierzasz tu zostać, założyć rodzinę? Tak, Islandia jest w czołówce rankingów jeśli chodzi o zadowolenie z warunków życia i tak jest faktycznie. Jeżeli pracujesz stać cię na wszystko i możesz też zaoszczędzić, nie ma tutaj wyścigu szczurów więc żyje się powoli i spokojnie – bez żadnej presji. Rodzinę już założyłem – wesele mieliśmy w Polsce, a w międzyczasie, już na wyspie, urodziła się nam dwójka dzieci, z których jesteśmy dumni jako świeżo upieczeni rodzice. Żyje się nam dobrze, niedługo lecimy do ojczyzny, choć jedynie na urlop. Ale życie na Islandii nauczyło nas, że nie ma sensu planować czegoś dłużej niż na najbliższy rok. Czy tu zostaniemy? To już czas pokaże. Największe różnice między pracą z Polakami a pracą z Islandczykami? To wszystko zależy – od rodzaju pracy którą wykonujemy, poziomu języka, w którym chcemy się komunikować oraz czasu który mamy na wykonanie zadania. Islandczycy są w domu, a my chcemy się zawsze wykazać, gdyż jesteśmy narodem ambitnym i pracowitym. Islandczycy wykonują swoje zadania rzetelnie i dokładnie, lecz bez zbytniego pośpiechu. My chcemy być doskonali i najszybsi, więc nie można jednoznacznie powiedzieć z kim i komu będzie pracowało się lepiej. I ostatnie pytanie – jakie masz rady dla osób, które wybierają się do Islandii? O czym muszą pamiętać, na co się przygotować? Radzę wszystkim, którzy chcą wyjechać na wyspę, aby dobrze się zastanowili i obrali sobie konkretne cele, które sukcesywnie chcą realizować. Zbyt wysokie oczekiwania mogą zakończyć się niepowodzeniem. Islandia to piękny kraj, a jej mieszkańcy są zazwyczaj życzliwi i pomocni, ale jeśli wyobrażamy sobie raj, w którym wystarczy się pojawić i od razu jesteśmy zwycięzcami – możemy być zaskoczeni. Zawsze będę dopingował ludziom, którzy chcą odmienić swoje życie i trzymam za wszystkich kciuki, żeby każdemu się udało. Bardzo dziękujemy Danielowi za podzielenie się swoją historią. Być może zainspiruje ona kogoś z Was do wyjazdu? Powiązane wpisy Praca w Wielkiej Brytanii po BrexicieSamozatrudnienie w Belgii – Jak założyć działalność gospodarczą?Zarobki w Szwecji – Ile zarabia się w Szwecji?